Jest to pierwszy krok do wprowadzenia w życie niekorzystnych zmian. Oto one:
Rząd zadecydował. Single płaczą, deweloperzy rozdarci, banki z niezłym orzechem do zgryzienia, a wśród klientów panuje kompletna konsternacja. Budżet nie wytrzyma ciężaru rynku kredytów hipotecznych. Teraz czekamy na krok banków, którym popsuto najlepszy produkt hipoteczny, a nie dano w zamian żadnych alternatyw. Czy czeka nas rywalizacja na bankowe marże? Bez sztucznego pobudzania rynku, banki muszą zadecydować, czy odkręcić przysłowiowy kurek z kredytami. Przypuszczalnie mają kwartał na zastanowienie. Później założenia polityków zaczną wchodzić w życie.
Gdy w Rodzinie na Swoim mogliśmy kupić mieszkanie droższe niż mediana cen transakcyjnych na rynku i nadal dopłacał do interesu Skarb Państwa, trudno się dziwić, że ceny w wielu miastach nie chciały nawet minimalnie spadać. Póki zarówno banki, jak i deweloperzy dobrze na tym zarabiali – nie było problemu. Skoro znamy już założenia rządu to pozostaje nam ostatnia prosta, czyli okres przed wejściem zmian w życie. Czego możemy się spodziewać? Silniejsza promocja banków, które już prześcigają się minimalną marżą i promocyjnymi cenami na Rodzinę na Swoim. W porównaniu z 2009 rokiem, marże banków i tak spadły prawie o połowę. Jeśli do tego dodamy wysokie limity cen mieszkań w programie dopłat, to dla wielu Polaków trafiła się całkiem niezła okazja do nabycia nieruchomości. Spora część klientów jeszcze czekała na spadki cen kredytów, ale ze świadomością, że Rodzina na Swoim zostanie z nami do 2012 roku. Kto chce skorzystać z pieniędzy Skarbu Państwa musi się spieszyć – takie komunikaty będą często spotykane zarówno w bankach, u deweloperów, jak i doradców finansowych.
Jak utrzymać wysoką dynamikę sprzedaży kredytów, którą widzieliśmy w 2010 roku? Banki będą musiały poważnie zastanowić się nad kolejnymi obniżkami. Przy niższych limitach cen, nic nie uratuje deweloperów, którzy mają jeszcze sporo do sprzedania. Jeśli znacząco spadnie udział Rodziny na Swoim w całej akcji kredytowej, to pozostaje nadzieja na nie tyle spadek cen nieruchomości, co może chociaż ich urealnienie.
Biorąc pod uwagę ostatnie miesiące możemy optymistycznie patrzeć w 2011 rok na rynek kredytów hipotecznych. Marże kredytów, szczególnie złotowych, ulegają systematycznemu obniżeniu i należy przypuszczać, że konkurencja między bankami w tym zakresie zostanie utrzymana. Dlatego można wnioskować, że kolejne miesiące to czas dalszego obniżania marż. Warto jednak zwrócić uwagę na proponowane ograniczenia w programie „Rodzina na Swoim”. Po nowelizacji ustawy, takim kredytem nie będzie można sfinansować mieszkań z rynku wtórnego. Dodatkowo zmiana przewiduje możliwość udzielenia kredytu osobom samotnym. Do tej pory mogły one uzyskać taki kredyt, jednak tylko w sytuacji, gdy samotnie wychowywały dziecko. W roku 2011 należy także spodziewać się nowelizacji Rekomendacji SII. Według projektu zaproponowanego przez Komisję Nadzoru Finansowego w portfelu kredytów hipotecznych udział kredytów udzielonych w walutach obcych nie będzie mógł przekroczyć 50%. Może to spowodować nieco ograniczony dostęp do kredytów walutowych w niektórych bankach, jednak z pewnością nie zahamuje znacząco akcji kredytowej. Tym bardziej, że ostateczny kształt rekomendacji nie jest jeszcze znany i można oczekiwać, że przyjmie ona łagodniejszą formę niż zaproponowana przez KNF.
Od nowego roku wchodzi zmiana na rynku kredytowym: na kredyt z rządową dopłatą będzie można kupić jedynie nowe mieszkanie.
Obniżony ma zostać limit ceny, a zwiększony wiek kredytobiorcy. Może to spowodować ograniczenie dostępu do kredytów aż o 60%. Aby zdążyć zaciągnąć kredyt na starych zasadach należy podpisać umowę przedwstępną jeszcze przed nowym rokiem. Okazuje się, że to stanowczo mało czasu, bo szukanie mieszkania zajmuje przeciętnie 23 dni. Największym ograniczeniem będzie zawężenie programu jedynie do wsparcia kredytów na nieruchomości z rynku pierwotnego. Dotychczasowe statystyki pokazują, że zaledwie około 40% pieniędzy kierowanych było do tego segmentu rynku. Teoretycznie więc postulowana zmiana mogłaby mieć wpływ na ograniczenie dostępności programu nawet o 60%! Kolejnym krokiem ograniczającym program od nowego roku będzie obniżenie współczynnika wykorzystywanego do wyliczania limitu ceny nieruchomości z 1,4 do 1,2. Ta zmiana spowoduje w 8 badanych miastach ograniczenie dostępnej do zakupu oferty o 25 pp. Kolejną zmianą będzie także zawężenie kręgu kredytobiorców do osób w maksymalnym wieku 35 lat.
Dotychczasowe dane, publikowane przez Bank Gospodarstwa Krajowego, pokazują że kredytobiorcy do 34 roku życia włącznie stanowili blisko 78% osób korzystających z programu rządowego wsparcia. Przez takie ograniczenie ministerstwo chce skierować pieniądze do osób zakładających rodziny.
W tym gąszczu ograniczeń odnaleźć można jednak także i liberalizację „Rodziny na Swoim”. Od nowego roku z tego dofinansowania będą mogły skorzystać także tzw. single. Tu pojawiają się jednak także ograniczenia. Taki kredytobiorca będzie musiał bowiem złożyć oświadczenie, że prowadzi jednoosobowe gospodarstwo domowe, a do tego nieruchomość, którą chce kupić, będzie jego pierwszą. Single będą ponadto mogli kupić mniejsze mieszkania niż obecnie wspierane rodziny.
| P | W | Ś | C | P | S | N |
|---|---|---|---|---|---|---|
| « mar | ||||||
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||