Z pozoru teoretycznie nie powiązane ze sobą dwie sprawy: podwyżka podatku VAT i oferta kredytowa polskich banków. W praktyce jednak mogą zdecydować o kondycji finansowej przeciętnego klienta detalicznego.
Bankowi analitycy doskonale zdają sobie sprawę, że w tej sytuacji raty kredytów i spłaty kart kredytowych są przekładane przez klientów ad acta, co ma wpływ na listy kredytów zagrożonych. I choć, koniec końców, większość z nich spłaca swoje zobowiązania, wymaga to nierzadko interwencji ze strony banku – włącznie z wpisaniem klienta do rejestru dłużników. Tym razem może być jeszcze trudniej, bo zapowiedziana i wprowadzana od nowego roku podwyżka podatku VAT tylko pozornie nie dotknie klientów detalicznych polskiej bankowości. W rzeczywistości, jak każdy podatek pośredni, VAT odbije się na ich kieszeniach. I zacznie się odbijać znacznie wcześniej – bowiem już dziś widać niewielkie zmiany cen związane z przewidywanym wzrostem podatku. Cała rzecz nie tylko w przyzwyczajeniu klientów do nowych cen, ale również w pokryciu kosztów związanych ze zmianami, które wymusi na przedsiębiorcach wprowadzenie nowej skali podatkowej. Trzeba będzie bowiem zmienić kasy fiskalne i programy księgowe, co również kosztuje – a te koszty już teraz są wpisywane w ceny towarów i usług.
Jeśli dodamy do tego kolejne rekomendacje Komisji Nadzoru Finansowego i normy ostrożnościowe, które bankowcy będą musieli wprowadzić w związku z regulacjami Bazylei III, widać wyraźnie, że chęć instytucji finansowych do kredytowania średnio i mało zamożnych konsumentów będzie znacznie zmniejszona.W dużym stopniu poziom tej redukcji zależy od pozostałych przedsiębiorców, którzy – w przeciwieństwie do finansistów – widzą przyszłość w znacznie jaśniejszych barwach. Nic dziwnego, skoro przed nimi okres świąteczny, w naturalny sposób wiążący się ze znacznie wyższą koniunkturą w handlu i usługach. Jeśli poprawa ich sytuacji finansowej przełoży się na poprawę sytuacji zatrudnianych przez nich pracowników, osłabienie akcji kredytowej może nie być aż tak bolesne ani dla samych konsumentów, ani dla gospodarki.
Być może nawet przekona bankowców do rozluźnienia przyjętych założeń przy liczeniu zdolności kredytowej. W końcu to, jak zachowają się banki, ma wpływ na koniunkturę w gospodarce, co z kolei odbije się na terminowości spłat zadłużenia wobec samych instytucji finansowych.
| P | W | Ś | C | P | S | N |
|---|---|---|---|---|---|---|
| « mar | ||||||
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||