Odwrócona hipoteka, nad którą pracuje ministerstwo, to produkt bardziej zaawansowany i sformalizowany. Dzięki temu w polskim prawie pojawi się takie pojęcie i zaczną ją oferować banki. Założenia opublikowane przez MF mówią m.in. o tym, że odwrócona hipoteka ma dotyczyć nie tylko nieruchomości mieszkalnych, ale i działek. Ustawa ma zawierać szereg zabezpieczeń dla klientów, m.in. chodzi o sytuację, w której klient umiera krótko po uruchomieniu umowy i dotychczas wypłacone środki w niewielkiej części pokrywają wartość nieruchomości. Projekt zabezpiecza jego spadkobierców – będą oni mieli pół roku na ewentualne spłacenie kredytu i odzyskanie nieruchomości. Odwrócona hipoteka ma być przeznaczona nie tylko dla osób samotnych. Projekt ustawy przewiduje, że umowę podpisać będą mogli także małżonkowie będący współwłaścicielami nieruchomości w ramach małżeńskiej wspólności majątkowej. Śmierć jednej z osób nie spowoduje jej rozwiązania, ani zmiany wysokości wypłacanych środków. Umowa wygasa dopiero po śmierci obydwojga małżonków. Co ciekawe, pod ustawę mają podlegać także nieruchomości obciążone hipoteką – wówczas kredytobiorca zostanie zobowiązany do spłaty zadłużenia ze środków uzyskanych z odwróconej hipoteki.
Warto jednak wiedzieć, że istnieją i inne sposoby na uwolnienie kapitału zamrożonego w posiadanym mieszkaniu. Można je przecież sprzedać i albo kupić mniejsze (lub położone w mniej atrakcyjnej lokalizacji), albo wynająć inne mieszkanie. Finansowo to najlepsze rozwiązanie, jednak dla wielu osób wizja przeprowadzki jest nie do przyjęcia, bo przecież zgodnie z polskim przysłowiem „Nie przesadza się starych drzew”. W przypadku odwróconej hipoteki, kredytobiorca pozostaje właścicielem nieruchomości do dnia śmierci, jest to zatem sytuacja bardziej komfortowa.
Renta dożywotnia w zamian za prawo własności do nieruchomości Ubezpieczonego.
- niezależna od emerytury z ZUS;
- systematycznie waloryzowana;
- wypłacana regularnie co miesiąc.
Czy to propozycja dla Ciebie? TAK, jeśli spełniasz poniższe warunki:
- dla osób powyżej 65 roku życia;
- jesteś właścicielem nieruchomości (domu, mieszkania, działki) i posiadasz:
NIC NIE TRACISZ!!!
Twoja nieruchomość pozostaje dożywotnio do Twojej wyłącznej dyspozycji – możesz w niej mieszkać i korzystać z niej jak dotychczas. Nic nie zmieni się w Twoim codziennym życiu i przyzwyczajeniach, zyskasz natomiast comiesięczny pokaźny dopływ gotówki.
Nasze Zobowiązania:
- wypłacamy co miesiąc dożywotnio rentę;
- przejmujemy na siebie płacenie podatków od nieruchomości;
- ubezpieczamy mieszkanie od ognia i zdarzeń losowych.
Jak to działa?
KROK 1 - Wycena nieruchomości przez niezależnego rzeczoznawcę.
KROK 2 - Wstępna oferta – bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje.
KROK 3 - Umowa notarialna – chroniąca przede wszystkim interesy Klienta.
KROK 4 - Comiesięczne wypłaty renty określonej w umowie.
KORZYŚCI DLA CIEBIE:
- Dodatkowe środki pieniêżne na dowolny cel.
- Regularna i gwarantowana renta wypłacana co miesiąc i dożywotnio.
- Fundusz Familia ponosi koszty związane z ubezpieczeniem i podatkiem od nieruchomości.
- Dotychczasowy właściciel korzysta dożywotnio z nieruchomości, a za zgodą Funduszu Familia może ja wynająć i czerpać z tego zysk.
- Ubezpieczenie od utraty lub zniszczenia mienia.
- Pomoc interwencyjna w przypadku awarii AGD, RTV, PC.
- Pomoc medyczna.
- Pomoc motoryzacyjna.
- Ubezpieczenie domu letniskowego od ognia i kradzieży.
Od dn. 01.03.2011r. projekt ustawy okołobudżetowej przewiduje zmniejszenie zasiłku pogrzebowego z 6.000 zł do 4.000 zł. W związku z tym nasza firma wychodząc naprzeciw Twoim potrzebom przygotowała polisę „Dla Ciebie„. Jest ona dostępna dla osób od 18 do 85 roku życia i obowiązuje do końca Twoich dni.
Polisa „Dla Ciebie” jest to ubezpieczenie na życie, które w razie potrzeby zapewnia fundusze na godny pochówek. To swojego rodzaju uzupełnienie do zasiłku pogrzebowego. Ubezpieczenie to jest jedynym takim produktem na rynku, gdzie nie wymaga się od Ciebie oświadczenia o stanie zdrowia!
Suma ubezpieczenia może wynosić od 5.000 zł do nawet 100.000 zł. Kwota składek jest uzależniona od wieku ubezpieczonego oraz sumy ubezpieczenia. Możliwe jest także wykupienie dodatkowego ubezpieczenia w razie śmierci w Nieszczęśliwym Wypadku (NW).
Sprawdź naszą ofertę! Napisz na adres ubezpieczenia@konkretgrupa.pl. W temacie wpisz swoje imię i nazwisko oraz numer telefonu, a w treści wiadomości swój wiek i sumę, na jaką chciałbyś się ubezpieczyć. Nasz doradca przygotuje indywidualną ofertę specjalnie dla Ciebie.
Zapraszamy do skorzystania z naszej oferty!
Polski system emerytalny ustawowo podzielony jest na trzy filary. Pierwszym z nich jest ZUS. Każdy pracownik – za pośrednictwem pracodawcy – zobowiązany jest do regularnego odprowadzania składek emerytalnych, z których de facto wypłacane są na bieżąco świadczenia dla obecnych emerytów.
Drugim, również obowiązkowym (dla urodzonych po 1968 roku) filarem są Otwarte Fundusze Emerytalne. ZUS jest zobowiązany do przesyłania na nie określonej części wynagrodzenia. Zgromadzone na indywidualnych kontach środki są inwestowane w różne aktywa finansowe. Zadaniem funduszy jest pomnażanie powierzonych im pieniędzy, aby późniejsze świadczenia były jak najwyższe.
W ramach trzeciego, ostatniego i dobrowolnego filaru polskiego systemu emerytalnego każdy ma możliwość przeznaczyć część swoich oszczędności na wpłaty na Indywidualne Konta Emerytalne (IKE) lub do Pracowniczych Programów Emerytalnych (PPE).
Polisa Życie poszerzyła swoją ofertę o terminowe ubezpieczenie na życie i od następstw wypadków komunikacyjnych „Bezpieczny na Drodze”. Jest to uniwersalny produkt ochronny skierowany do wszystkich , którzy chcą zapewnić ochronę życia i zdrowia sobie i swoim najbliższym.
Ubezpieczenie „Bezpieczny na Drodze” jest przede wszystkim indywidualnym pakietem o charakterze ochronnym, w ramach którego Polisa Życie gwarantuje wypłatę określonej sumy ubezpieczenia w razie zgonu ubezpieczonego, zgonu ubezpieczonego w wyniku nieszczęśliwego wypadku komunikacyjnego, orzeczenia u ubezpieczonego trwałego uszczerbku na zdrowiu, trwałej całkowitej niezdolności do pracy w wyniku wypadku komunikacyjnego oraz pobytu w szpitalu.
Do ubezpieczenia mogą przystąpić osoby od 18 do 65 roku. Polisa ma charakter terminowy – zawierana jest na czas nie krótszy niż 1 rok. Nabywcy ubezpieczenia otrzymują kompleksowy zakres ochrony. Poszkodowany w wypadku komunikacyjnym uzyska m.in. świadczenia z tytułu pobytu w szpitalu, pobytu na oddziale OIOM, z tytułu trwałego uszczerbku na zdrowiu. Środki niezbędne do rehabilitacji ubezpieczonego zapewni gwarantowana renta w przypadku orzeczenia trwałej całkowitej niezdolności do pracy w wyniku nieszczęśliwego wypadku komunikacyjnego. Renta wypłacana jest przez okres 120 miesięcy (10 lat). W razie zgonu ubezpieczonego w wypadku komunikacyjnym jego najbliższym zostanie wypłacone świadczenie w wysokości 100 000 zł. Istnieje również możliwość rozszerzenia umowy „Bezpieczny na Drodze” o gromadzenie środków w ramach Ubezpieczeniowych Funduszy Kapitałowych.
(Źrudło: Gazeta Ubezpieczeniowa z dn. 10.11.2010r.)
Co jest podstawową zaletą funduszy parasolowych? Bezsprzecznie jest to możliwość odłożenia w czasie zapłaty podatku Belki. Dzieje się tak za sprawą inwestowania w subfundusze o różnych strategiach inwestowania. To właśnie subfundusze zgromadzone pod „parasolem” dają dużą swobodę inwestowania zapewniając ochronę przed zakusami fiskusa. Po sprzedaży jednostek uczestnictwa z zyskiem od razu zostaje nam potrącony podatek, jeśli chodzi o tradycyjne fundusze inwestycyjne, natomiast w funduszu parasolowym podatek zostaje naliczony dopiero w momencie wycofania środków z funduszu, co może nastąpić nawet po kilku latach od rozpoczęcia inwestycji. Ma to również ten dodatkowy atut, że zysk dodawany do naszego kapitału pracuje dalej tworząc tzw. procent składany. W rezultacie nasz końcowy zysk może być sporo wyższy niż w przypadku każdorazowego potrącania podatku. Drugą zaletą funduszy parasolowych są niskie progi wpłat. W większości funduszy na początku w zupełności wystarczy 1000 zł, a nawet mniej. Śmiało można więc powiedzieć, że jest to forma inwestowania odpowiednia dla każdego, choć zdarza się tez słyszeć mylące opinie o ich dostępności jedynie dla zasobnych klientów.
Który fundusz parasolowy wybrać?
O odpowiedź na to pytanie jest równie trudno jak w przypadku funduszy klasycznych.
Cel funduszy inwestycyjnych, w tym parasolowych, jest ten sam – inwestować pieniądze klientów w papiery wartościowe (akcje, obligacje, bony skarbowe) tak, aby zwiększać ich wartość. W połowie 2010 roku inwestorzy mieli do wyboru aż 30 funduszy parasolowych i, ponadto, co kilka miesięcy powstają nowe. Ciężko wskazać jeden idealny fundusz. Konkurencja na rynku jest coraz większa, a zatem zainteresowani mają w czym wybierać. Nie ma potrzeby ograniczać sobie swobody wyboru, wystarczy tylko odrobinę się przygotować i pamiętać, aby nie lokować wszystkich oszczędności w jednym funduszu.
Na jakie koszty musimy być przygotowani inwestując w fundusze parasolowe?
Inwestując w fundusze parasolowe mamy zazwyczaj do czynienia z 3 rodzajami kosztów:
1. Prowizja za nabycie/sprzedaż jednostek uczestnictwa. Stanowi określony procent sumy nabywanych/sprzedawanych jednostek. Średnio wynosi od 1% do 4% w zależności od rodzaju subfunduszu. Najwyższe prowizje są w akcyjnych, najniższe w pieniężnych. Co istotne dla klientów, część funduszy parasolowych pozwala całkowicie ominąć opłaty dzięki funkcjonującym systemom transakcyjnym dostępnym na stronach www TFI i tzw. marketach funduszy inwestycyjnych, jakie prowadzą m.in. mBank i Multibank. Ominięcie tych opłat oznacza wymierne oszczędności, które w ostateczności podnoszą nasz zysk.
2. Prowizja za zarządzanie funduszem, liczona jako określony procent wartości aktywów funduszu. Nie mamy możliwości ani jej ominąć, ani zmniejszyć. Możemy jedynie porównać ją do opłat w innych funduszach i potraktować jako jeden z czynników za lub przeciw danemu funduszowi.
3. Opłata za konwersję. To nowość, która pojawia się w funduszach parasolowych. Konwersja to nic innego jak przenoszenie jednostek uczestnictwa pomiędzy subfunduszami. Inwestowanie w fundusze parasolowe wymaga od inwestora podstawowej wiedzy, a na pewno znajomości zasad ich funkcjonowania. Nikt za nas nie podejmie decyzji o tym w jakim funduszu mają znaleźć się zgromadzone pieniądze.
Od początku lipca bieżącego roku kurs franka odnotował spadek o 18 groszy. Pomimo wzrostu stawki LIBOR dla tej waluty, kredytobiorca zadłużony we franku płaci dziś ratę niższą o ponad 5% niż przed kwartałem.
Mimo, że euro króluje wśród aktualnie zaciąganych kredytów hipotecznych w obcych walutach, w całości portfela hipotecznego stanowi ona nie więcej niż 3%. Głównie dominuje w nim frank szwajcarski. Na koniec I półrocza 2010 r. ponad 65% portfela kredytów hipotecznych rozliczane było w walutach, z tego 90,5% we franku. Nic więc dziwnego, że zmiany kursu tej waluty budzą w naszych rodakach dosyć spore zainteresowanie.
Zmiana raty kredytu we franku szwajcarskim:
Data/LIBOR 3M CHF/średni kurs NBP/rata kredytu:
VI 2007/2,47%/2,3098/1221 zł
VII 2010/0,11%/3,1501/1224 zł
X 2010/0,18%/2,9648/1163 zł
Przyjęte założenia: kredyt na 250 tys. zł na 30 lat, zaciągnięty w czerwcu 2007 z marżą 1,2 pkt proc.
Zmiana raty kredytu w euro:
Data/EURIBOR 3M/średni kurs NBP/rata kredytu:
VII 2010/0,78%/4,1529/1160 zł
X 2010/0,98%/3,9711/1137 zł
Przyjęte założenia: kredyt na 250 tys. zł na 30 lat, zaciągnięty w lipcu 2010 z marżą 2,5 pkt proc.
Według prognoz głównego ekonomisty Getin Noble Banku, jeszcze przed końcem 2010 roku rozpocznie się cykl podwyżek stóp procentowych, co w efekcie powinno doprowadzić do dalszego umocnienia złotego. Przy ostatniej serii podwyżek stóp (kwiecień 2007 – czerwiec 2008) złoty zyskał 17% wobec franka i 13,5% wobec euro.
Zeszłoroczna zima mocno dała się wszystkim we znaki. Utrzymujące się przez długi czas niskie temperatury znacznie wydłużyły sezon grzewczy, a większe zużycie ciepła nadwyrężyło niejeden rodzinny budżet.
Aby móc temu w przyszłości zapobiec, warto już dziś zastanowić się jak obniżyć koszty ogrzewania domu w okresie grzewczym.
Wymiana okien.
Mało kto wie, że jeżeli szczeliny pomiędzy futryną i ramą są znaczące, to straty mogą sięgać nawet 20% całkowitego zapotrzebowania na ciepło. Najbardziej racjonalną decyzją w przypadku takich okien będzie ich wymiana. Ostatnimi czasami, dla 75% osób kupujących okna, czynnikiem przesądzającym przy ich wyborze była odpowiednia termika. Nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ dzięki ich wymianie na nowe można zmniejszyć zapotrzebowanie na ciepło nawet o 15-30%. Już po kilku miesiącach przyniesie nam to realne i wymierne oszczędności (jakiego będą rzędu, możemy obliczyć za pomocą kalkulatora energetycznego dostępnego w sieci.).
Ocieplanie ścian.
W wolnostojącym domku jednorodzinnym straty ciepła przez ścianę zewnętrzną oscylują w granicach 20-40%. Ilość ciepła, które ucieka przez ścianę zależy od materiału, z którego została wykonana i od jej grubości (np. mur o grubości 0,5 m z cegły dziurawki o grubości ok. 35 cm posiada taką samą izolacyjność cieplną jak płyta izolacyjna o grubości 2,5 cm). Z racji tego, umieszczenie dodatkowej warstwy materiału izolacyjnego (najczęściej styropianu lub wełny mineralnej) zadziała tak jakby dodanie kilkudziesięciu centymetrów grubości muru.
Wybór odpowiedniego ogrzewania.
Typ ogrzewania, jaki zastosujemy w naszym domu, ma decydujący wpływ na wysokość rachunków. Do wyboru mamy paliwo stałe (węgiel, brykiet, koks, drewno), paliwo płynne (gaz ziemny, olej opałowy) bądź energię elektryczną. Choć paliwo płynne i energia elektryczna zdają się być bardzo wygodne w obsłudze (praktycznie nie wymagają ingerencji z naszej strony), może nas jednak zniechęcić ich cena. Potrafi ona bowiem czterokrotnie przewyższyć koszty opalania paliwem stałym. Dlatego właśnie powinniśmy rozpatrywać dobór odpowiedniego ogrzewania w aspekcie cenowym.
W ostatnich latach do łask powraca węgiel brunatny. Związane jest to ze stabilną ceną tego paliwa oraz z wprowadzeniem nowoczesnych, prawie bezobsługowych kotłów, które poprawiają komfort użytkowania. Węgiel jako surowiec grzewczy jest w szczególności atrakcyjny dla użytkowników mieszkających w sąsiedztwie kopalń węgla brunatnego.
W ekonomicznej walce z zimnem warto jest przeanalizować, które działania przyniosą najbardziej wymierny skutek w przypadku posiadanej przez nas nieruchomości. Choć pozornie drogie działania remontowe mogą obciążyć nasz domowy budżet, długofalowe oszczędności w sezonie zimowym z pewnością ucieszą niejednego posiadacza domu.
Przez ostatnie dziesięć lat co trzeci fundusz akcji przy inwestowaniu systematycznym przyniósł realną stratę.
Dla wielu osób często jedyną drogą pozwalającą uzbierać większy kapitał jest systematyczne odkładanie i inwestowanie mniejszych kwot. Nierzadko podnoszony jest przy tym argument, że jest to również bardziej bezpieczny sposób na inwestowanie, albowiem rozłożenie inwestycji na raty pozwala ograniczyć ryzyko wejścia na rynek w najmniej odpowiednim momencie.
Porównanie stóp zwrotu funduszy akcji w okresie 10 lat kończącym się w sierpniu 2010.
| Fundusze akcji polskich | Stopa zwrotu przy wpłatach regularnych | Stopa zwrotu przy wpłacie jednorazowej |
|---|---|---|
| Arka Akcji FIO | 82,5% | 108,2% |
| Legg Mason Akcji FIO | 80,9% | 170,6% |
| UniKorona Akcje (UniFundusze FIO) | 71,2% | 159,0% |
| Skarbiec – Akcja (Skarbiec FIO) | 66,0% | 147,9% |
| BPH Akcji (BPH FIO Parasolowy) | 49,6% | 132,4% |
| ING Akcji (ING FIO) | 40,1% | 97,4% |
| Novo Akcji (Novo FIO) | 35,6% | 81,7% |
| PZU Akcji KRAKOWIAK FIO | 34,8% | 93,9% |
| DWS Akcji Plus FIO | 29,7% | 80,0% |
| DWS Akcji Duzych Spółek FIO | 27,3% | 54,6% |
| Pioneer Akcji Polskich (Pioneer FIO) | 19,3% | 56,5% |
| PKO Akcji – FIO | 10,0% | 56,7% |
| ŚREDNIA | 45,6% | 109,2% |
Źródło: wyliczenia własne na podstawie danych serwisu Analizy Online.
Na zaprezentowanego porównaniu wyraźnie widać, że najlepiej jest zainwestować wszystko i zapomnieć o tym.
W praktyce trudne do zrealizowania, bo poza kapitałem, trzeba by mieć także stalowe nerwy. Poza tym w krótszym i średnim terminie takie podejście może jednak przynieść straty. Dla większości jedyną opcją pozostaje regularne inwestowanie.
Żeby zwiększyć szanse na konkretne zyski, lepiej jest podzielić inwestycję pomiędzy przynajmniej dwa lub trzy fundusze z tej samej kategorii. Zmniejsza się wówczas ryzyko postawienia na niewłaściwą kartę. Istotne jest też zachowanie dyscypliny – chodzi o nieprzerywanie dokonywania wpłat nawet wtedy, gdy wycena jednostek spada. Taką sytuację można potraktować w pewnym sensie jak promocję, okazję do tańszego dokupienia jednostek uczestnictwa.
Ciągle trwa w najlepsze ”walka” pomiędzy Komisją Nadzoru Finansowego a bankami o przyszłość kredytów walutowych w Polsce. Po tym, jak nadzór postraszył koszmarnymi skutkami zadłużania się w walutach, bankowcy postanowili przekonać KNF, że euro jest już prawie naszym rodzimym pieniądzem, ucinając tym samym dyskusję o problemie kredytów walutowych. Nie ma wątpliwości, że trudno będzie bankom dojść do porozumienia z nadzorem w sprawie ograniczenia sprzedaży walutowych kredytów hipotecznych. Banki opracowały do dalszych negocjacji stanowisko, które już na trzeciej stronie może doprowadzić KNF do furii na przemian z wybuchami śmiechu. Zaczyna się łagodnie – chcemy, aby ograniczenie udzielania kredytów walutowych dotyczyło tylko nowej sprzedaży; proponujemy, aby udział walut nie przekraczał 30% – piszą bankowcy w piśmie przesłanym do przewodniczącego KNF, Stanisława Kluzy.
Również instytucje finansowe odnoszą się z dystansem do pomysłu nadzoru, aby przy udzielaniu kredytów liczyć wyłącznie zdolność kredytową na maksymalnie 25 lat, nawet w przypadku gdyby kredyt spłacany był dłużej.
Proponują, aby przyjąć 30-letni okres kredytowania jako podstawę określania zdolności kredytowej w przypadku kredytów trwających dłużej. Zdaniem bankowców, wystarczająco dużo zamieszania i ograniczeń wprowadzi Rekomendacja T, która w całości zacznie obowiązywać pod koniec tego roku. Zgodnie z Rekomendacją, maksymalny poziom zobowiązań kredytowych dla osób fizycznych, zarabiających średnią krajową, wyniesie 2080 zł (65%*3200 zł), natomiast dla osób zarabiających poniżej średniej krajowej wyniesie 1600 zł (50%*3199 zł). Przy analizie zdolności liczonej na 25 lat i oprocentowaniu 7%, pozwala to na zaciągnięcie kredytu maksymalnie na odpowiednio 290 i 220 tys. zł. (raty równe). Na dodatek, przykłady te nie uwzględniają wpływu stress testów na zmienną stopę procentową, wymaganych przez Rekomendację T, a te dodatkowo obniżają zdolność kredytową klienta. Co do pomysłu uwzględnienia spadku dochodów po przejściu klienta na emeryturę – bankowcy sugerują w ogóle usunięcie tego rozwiązania.
| P | W | Ś | C | P | S | N |
|---|---|---|---|---|---|---|
| « mar | ||||||
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||