Biorąc pod uwagę ostatnie miesiące możemy optymistycznie patrzeć w 2011 rok na rynek kredytów hipotecznych. Marże kredytów, szczególnie złotowych, ulegają systematycznemu obniżeniu i należy przypuszczać, że konkurencja między bankami w tym zakresie zostanie utrzymana. Dlatego można wnioskować, że kolejne miesiące to czas dalszego obniżania marż. Warto jednak zwrócić uwagę na proponowane ograniczenia w programie „Rodzina na Swoim”. Po nowelizacji ustawy, takim kredytem nie będzie można sfinansować mieszkań z rynku wtórnego. Dodatkowo zmiana przewiduje możliwość udzielenia kredytu osobom samotnym. Do tej pory mogły one uzyskać taki kredyt, jednak tylko w sytuacji, gdy samotnie wychowywały dziecko. W roku 2011 należy także spodziewać się nowelizacji Rekomendacji SII. Według projektu zaproponowanego przez Komisję Nadzoru Finansowego w portfelu kredytów hipotecznych udział kredytów udzielonych w walutach obcych nie będzie mógł przekroczyć 50%. Może to spowodować nieco ograniczony dostęp do kredytów walutowych w niektórych bankach, jednak z pewnością nie zahamuje znacząco akcji kredytowej. Tym bardziej, że ostateczny kształt rekomendacji nie jest jeszcze znany i można oczekiwać, że przyjmie ona łagodniejszą formę niż zaproponowana przez KNF.
Stabilizacja, większa dostępność, poluzowana polityka – tak można scharakteryzować 2010 rok na rynku kredytów hipotecznych.
Można stwierdzić, że powróciliśmy do normalnej – dobrej skali kredytowania hipotecznego. Chociaż nie obyło się bez istotnych zmian, np. dotyczących preferowanych walut, ogólnie rok 2010 można uznać za udany. Po burzliwym 2008 i 2009 roku bieżący przyniósł stabilizację, rynek kredytowy stał się przewidywalny. Przez ostatnie lata funkcjonowaliśmy w świecie zdominowanym przez kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich. Dominująca pozycja tej waluty została ograniczona przez kryzys gospodarczy, z którym zmagał się świat od połowy 2008 roku. Niewątpliwie w tym roku królem walut w kredytach był złoty polski, a królową euro. Obserwowaliśmy dalszy wzrost udziału kredytów w walucie europejskiej. Średnio co piąty kredyt hipoteczny był w tym roku udzielany właśnie w euro, co stanowi duży wzrost do zeszłego roku, kiedy to co 10 kredyt był finansowany walutą unijną. W 2010 roku większość banków na dobre zapomniała o franku, co potwierdza liczba udzielonych kredytów. Dopiero co 20 Polak decydował się na tą walutę finansowania kredytu. Co prawda kredyty w szwajcarskiej walucie były i są ciągle dostępne w ofercie kilku instytucji kredytujących, jednak z reguły są to oferty z bardzo wysokimi marżami i, mimo iż stopa referencyjna LIBOR jest na poziomie ok. 0,17%, to łączne oprocentowanie jest zdecydowanie wyższe niż dla kredytu w euro.
Jedyny tego typu produkt na rynku, będący doskonałym i prostym sposobem na łatwe pozyskanie środków finansowych dla firmy na dowolny cel!
Główną zaletą produktu jest stosowanie w jego przypadku uproszczonej procedury. Kredyt udzielany jest na podstawie oświadczenia o uzyskiwanych przychodach i dochodach oraz na podstawie przedstawionego zabezpieczenia w postaci nieruchomości będącej własnością Kredytobiorcy.
Okres kredytowania trwa do 180 miesięcy, natomiast kwota kredytu może wynieść od 50 000 zł do 1 000 000 zł netto. O kredyt mogą się ubiegać osoby fizyczne, spółki osobowe, osoby wykonujące wolny zawód czy spółki z o.o.
( Żródło: Profit News)
Kredyt inwestycyjny to kolejna propozycja, która pozwoli małym i średnim przedsiębiorstwom na dalsze rozwijanie firmy!
Może zostać przeznaczony na zakup środków trwałych, licencji, patentów, a także na refinansowanie kredytów inwestycyjnych w innych bankach oraz poniesione nakłady inwestycyjne. Co najważniejsze, naszym kredytem można sfinansować aż do 100% nakładów netto poniesionych na inwestycję, a spłatę rozłożyć nawet na 15 lat!
Kredyt inwestycyjny może zostać przeznaczony na:
(Źródło: Profit News)